DZIENNIK
moje zapiski z życia w Chinach
CZYTAJ OD POCZĄTKU, LUTY 2006<<<poprzednie wpisy | następne wpisy>>> |
Wtorek, 7 marzec 2006 |
Nie wierzyłem dopóki sam nie zobaczyłem. Słyszałem o żebrakach w Chinach, którzy udają niepełnosprawność, żeby wzbudzać litość i zarabiać na tym pieniądze. Dzisiaj widziałem dziadka, który stał sobie w ciemnej uliczce, jakieś 100 metrów dalej jest duże skrzyżowanie i market, oni tam zawsze żebrzą. Stał zupełnie sam, podkreślam stał i czyścił wózek inwalidzki, poprawiał jakąś poduszką. Niesamowite! Ci żebracy ścigają już ludzi jak jacyś zombie. Ostatnio kobieta nas szarpała i wyzywała, żebyśmy jej dali pieniądze. Wcale nie wyglądała na biedną, czy głodną. Wracała sobie do domu, a że zobaczyła białego to wyciągnęła rękę i mnie ścigała. |
Piątek, 10 marzec 2006 |
Dlaczego ludzie są tak wredni? Jakaś wredna baba ukradła mi tekst i opublikowała w gazeta.pl. Trzy miesiące temu wysłałem jej mój tekst o bogatych ludziach w Shenzhen, o szansach, jakie mają młodzi ludzie. Ona to odrzuciała i powiedziała, że piszę nieprawdę, bo chińska wieś jest biedna, a teraz opublikowała dokładnie ten sam temat. Cholera! Widać, że kreatywność zerowa u tej baby, dziwię się jej szefowi, że daje jej kasę na podróże do Chin. I tak zawsze będę miał lepszy pomysł i szybciej opublikuję dobry artykuł o Chinach na tej stronie WWW, albo w jakiejś normalnej i uczciwej gazecie/miesięczniku. Życzę jej, żeby szybko skóńczyła się jej kariera. |
Niedziela, 12 marzec 2006 |
Niby taki postęp, taki rozwój, takie bogactwo... a do dziś dnia nie ma ani sera białego, ani śmietany w Chinach. I znowu pierogów ruskich nie będzie! |
Niedziela, 12 marzec 2006 |
Reklamy szpitali stają się coraz bardziej uciążliwe. W każdym autobusie ulotki w zagłówkach siedzeń, billboardy w całym mieście, darmowe ulotki, gazetki, reklamy w aptekach i w samych szpitalach, do tego w telewizji. Powiększanie biustu, usuwanie nadwagi, rak, bezpłodność, choroby weneryczne, usuwanie ciąży... wielki biznes. Czasem mam wrażenie, że treść tych ulotek odnosi się do jednego, tak jakby życzyli nam wszystkim chorób, im więcej tym lepiej, każdy problem, każde schorzenie, przyjdź do nas!!! |
Poniedziałek, 13 marzec 2006 |
Po co ludziom tyle samochodów? Kiedyś wszyscy umrzemy przez te samochody. W Chinach też już wariują. Żona - samochód, mąż - samochód, do tego samochód firmowy, dla dzieci też samochody jak podrosną (albo samochód z kierowcą), do tego jeszcze parę milionów ciężarówek... Już nie chodzi o korki, jak sobie kupili samochód to niech stoją w korkach (najbardziej zakrokowane miasta jakie widziałem w Chinach to Guangzhou, Shenzhen i Shanghai), ale mi chodzi o zdrowie, czyste powietrze, ciszę, spokój. Ludzie są leniwi i durni dla samych siebie (później się dziwią, skąd rak, skąd zawały). Zero ekologii. Nawet do niektórych parków tutaj można wjechać samochodem, nad morze też, podjadą pod samą plażę. "Głupi wy, głupi, oj głupi!!!". |
<<<poprzednie wpisy | następne wpisy>>> |
© copyright Bartłomiej Magierowski - wszystkie prawa autorskie zastrzeżone