Dzienniki z Chin
Pamiętniki, zapiski z życia w Chinach
Chiny i stosunki z innymi krajami... Trwa rok kultury rosyjskiej w kraju środka, wspólna wyprawa dziennikarzy i polityków przez Chiny i Rosję, to akurat nie dziwi, ale... W Pekinie wystawa poświęcona przyjaźni Szwedzko - Chińskiej. Trwa spotkanie ze studentami z Francji, którzy przyjechali do kraju środka na wymianę z rówieśnikami z Chin. A Polska? Co robi Polska, aby zachować dobre stosunki z największą potęgą świata? Otóż, po tym jak Kwaśniewski wkopał jedno drzewko w 1997 roku, później Lepper odwiedził Mur Chiński, od tego czasu nic się nie wydarzyło. Oczywiście są jakieś formy współpracy, wymiany, ale dla Chin nic nie znaczą, bo o Polsce w ogóle nie mówi się w tutejszych mediach. W ogóle!!!
W Polsce wakacje, urlopy, a w Chinach wszyscy pracują. Większość ludzi w ogóle nie ma żadnych urlopów, wielu z nich też nie korzysta, bo boją się stracić posadę, albo będę mieli spore zaległości w biurze. W fabrykach nie ma mowy o urlopach. A dzieci? Większość chodzi na dodatkowe zajęcia (angielski, pianino, korepetycje i przygotowania do egzaminów). W kraju środka nikt nie próżnuje! Na odpoczynek większość ludzi nie ma czasu i chyba dlatego Chiny tak się rozwijają, a Polska nie... U nas się odpoczywa, nawet w pracy.
Dzisiaj w supermarkecie zabrakło szczypiorku, a ponieważ zazwyczaj dodaje się go do zupy rybnej lub ryby na parze, czasem też do innych mięs, więc większość Chińczyków szybko wykupiła zielony szczypior. Jeden chłopak widząc, że szukamy i pytamy go, gdzie dorwał ten szczypior politował się nad nami. Okazało się, że już nie ma więcej wiązek i oddał nam swój szczypior, a sam z kolegą kupił inne warzywko. Piękna postawa! Oddać swój szczypior jakiemuś białemu człowiekowi!
Widziałem dzisiaj wyjątkowo żałosną kłótnię. Otóż, będąc na dużym dworcu kolejowym, czekając z tysiącami osób na pociąg (nikt tam nie czekał dłużej jak 30-60 minut) zobaczyłem, jak jakiś mężczyzna wykłóca się z siedzącą przy nim kobietą o miejsce w poczekalni. Wymiana wyzwisk tak się rozwinęła, że włączyło się do niej około sześciu osób, a dwie kobiety zaczęły się nawet popychać. Gdyby nie interwencja osoby z obsługi stacji to zapewne doszłoby do regularnej bitwy o siedzenie w poczekalni. Bardzo żałosne, jak ludzie skaczą sobie do gardeł o głupie siedzenie, które i tak opuszczą za kilkadziesiąt minut i pojadą w swoją stronę.
Dziś zaczynają się wielkie kontrole w chińskiech kafejkach internetowych i sklepach płytowych. Chodzi głównie o sprawdzenie legalności oprogramowania i nośników, a także kontrolę dostępu do zakazanych stron (głównie pornografia). Jeśli sklep będzie miał więcej niż 100 nielegalnych płyt, będzie zamknięty na jakiś czas i oczywiście będzie obciążony jakąś karą pieniężną. I to jest odpowiedź na pytanie... dlaczego nie ma już w sprzedaży gier na Playstation. Zastanawiam się też, co zrobią właściciele pobliskiego sklepu, w którym 50% towaru stanowią już płyty erotyczne i porno?
