DZIENNIK

moje zapiski z życia w Chinach

CZYTAJ OD POCZĄTKU, LUTY 2006
<<<poprzednie wpisy

oglądasz najnowsze wpisy

Poniedziałek, 14 grudzień 2020

W Polsce mamy częściowy lock-down i spacery w maskach, a w tym samym czasie w Guangzhou zorganizowano maraton z tysiącami uczestników. Oczywiście bez żadnego obowiązku noszenia masek. Albo Kraj Środka naprawdę doskonale sobie radzi z tym wirusem, albo czegoś nie wiemy?!

Czwartek, 4 luty 2021

Patrząc na sytuację w Hong Kongu, informacje medialne, ale także jakieś wiadomości od znajomych - aż trudno uwierzyć, że to przejęcie Hong Kongu przez Chiny zdarzyło się tak przypadkowo. To wszystko było zaplanowane od wielu lat, a Chińska władza pogwałciła ustalenia z 1997 roku, bo przecież przez 50 lat, do 2047 roku Hong Kong miał być niezależny od władzy w Pekinie: "jedno państwo, dwa systemy". Kiedy myślę, o całej infrastrukturze w Shenzhen, sposób w jaki stworzone jest metro, przejścia graniczne z Hong Kongiem, drogi, tunele, nowe mosty - to można dojść do wniosku, że to wszystko było stworzone, by połączyć się z Hong Kongiem. W latach 2010-2015 granica była bardziej liberalna, wiele osób z Chin kontynentalnych (szczególnie z Shenzhen) coraz częściej pomieszkiwało w Hong Kongu, nocowali w hotelach, robili zakupy, zakładali firmy/oddziały/biura, kupowali wiele markowych towarów: zegarki, złoto, odzież, torebki, perfumy, wysyłali dzieci do międzynarodowych szkół i przedszkoli w Hong Kongu. Mieszkańcy Hong Kongu organizowali nawet protesty przeciwko Chińczykom z Shenzhen, którzy po prostu zachowywali się głośno, niezbyt kulturalnie w Hong Kongu. Potrzebowali ich pieniędzy, ale drażnił ich sposób bycia "sąsiadów". Później protesty w Hong Kongu, ograniczanie swobód, zmiany prawa, nowy szef policji itd. Bardzo szybko Hong Kong został poddany transformacji przez władze komunistyczne... szkoda. Wiele osób będzie emigrowało, a Hong Kong straci swój urok, miasta wolności, demokracji, miasta wielu kultur. Na pewno nie było to idealne państwo-miasto, ale jednak wydawało się, że sprawiedliwość ma tam jakieś znaczenie. Teraz będzie inaczej. Ciekawe, jak to wpłynie na handel, eksport, współpracę międzynarodową?

Piątek, 19 marzec 2021

Obserwuję, jak bardzo w ciągu zaledwie 17 lat zmieniły się Chiny. Shenzhen praktycznie nie do poznania, żałuję nawet, że nie robiłem więcej zdjęć, bo od tego czasu wyrosło wiele nowych drapaczy chmur. Na prowincji - tam gdzie kiedyś jeździłem skuterem polnymi drogami są teraz szerokie ulice, nowoczesne hotele, sklepy, fabryki. Ludzie także się zmienili. Kiedyś dziewczyny w Chinach nie używały w ogóle kosmetyków lub używały bardzo kiepskich i tanich produktów, które wręcz niszczyły cerę. Chińczycy kupowali na straganach, w małych sklepikach - niemarkowe paski, zegarki, podróbki torebek. Dla większości ludzi logo, nazwa, marka nie miały znaczenia, miało być tanie. Pamiętam, gdy w podróży, w samolotach czy pociągach Chińczycy używali jakiś starych toreb (jak z targowiska), pakowali rzeczy do jakiś uszkodzonych bagaży, worków. Teraz wiele osób wyróżnia się markowymi torebkami, torbami. Wielu mężczyzn kupuje teraz przyzwoite paski, naprawdę drogie zegarki, jadeitową biżuterię itd. Nie tylko światowe firmy odgrywają role, ale też pojawiło się wiele chińskich marek, które są doceniane i drogie. Pamiętam, jak kiedyś te marki miały drobne sklepiki na placu Dongmen w Shenzhen. W Ningbo był firmowy sklep producenta koszul Youngor, kupowałem tam piękne koszule za około 80-120 RMB, a teraz to ekskluzywna marka oferująca elegancką odzież męską. Kiedyś biali ludzi w miastach chińskich to była atrakcja sama w sobie, ludzie się ze mną fotografowali, zagadywali do mnie, uśmiechali się, dzisiaj na każdym kroku widać obcokrajowców z Europy, USA, Afryki. Chińczycy (przed pandemią) bardzo dużo podróżowali, kupowali ekskluzywne dobra w całej Europie, w Ameryce. Zmienił się ich światopogląd, stać ich na coraz więcej przyjemności. Wiele osób nie tylko pracuje, by zapewnić byt, ale coraz częściej może sobie pozwolić na wakacje, podróże z całą rodziną czy jakieś nietypowe hobby. Internet odgrywa też coraz większą rolę - nawet rolnicy sprzedają swoje warzywa na różnych platformach online korzystając ze smartfonów. Oczywiście zmienił się cały świat w ciągu tych dwóch dekad, ale tempo zmian w Kraju Środka szokuje. Wystarczy popatrzeć na moje zdjęcia z lat 2004-2006, żeby to zrozumieć.

Wtorek, 23 marzec 2021

Wyobrażacie sobie taką sytuację, że jest jakaś wojna domowa np. w Somalii (oczywiście nie życzę nikomu wojen, ale zdarzały się różne sytuacje w historii świata) i Chiny wysyłają tam swoje wojsko, na wody otaczające Somalię wpływają chińskie lotniskowe, nad miastami latają chińskie śmigłowce... Albo bardziej abstrakcyjna sytuacja - Alaska jest niezależnym państwem i USA planuje je przejąć, wchłonąć, w tym momencie Chiny mówią STOP, nie pozwolimy na to. Kolejny przykład - USA atakują Meksyk, a chińskie wojsko wysyła swoich agentów, żołnierzy, najemników, aby wspierali Meksyk. Co gdyby Chiny założyły bazy wojskowe w Niemczech? Czy komuś by to przeszkadzało? Przecież gospodarczo, biznesowo Kraj Środka świetnie się dogaduje z Niemcami. Czy takie scenariusze są denerwujące? Oczywiście, bo przyzwyczailiśmy się, że to Stany Zjednoczone ingerują w prawie wszystkie konflikty na świecie, a wiele z nich także rozpoczynają (oficjalnie i nieoficjalnie). Co gdyby Chiny tak postępowały? Zwykle tak nie robią, a i tak mają kiepską opinię w świecie, "słabą prasę". Uwierzcie mi, że Kraj Środka ze swoją populacją, siłą militarną, nowoczesnymi technologiami mógłby prowadzić wiele wojen na świecie (a za kilkanaście lat pewnie też w kosmosie), ale to jest po prostu bardziej pokojowy naród. Oni nie są idealnym państwem, tam wiele osób jest krzywdzonych, ale ogromnej większości Chińczyków żyje się po prostu dobrze. To chyba ważne, że kraj dba o swoich obywateli. My też tak mamy, prawda? 500+ ha ha ha. Jedna partia kupiła sobie dożywotnią władzę.

<<<poprzednie wpisy

oglądasz najnowsze wpisy


 

 

 

© copyright Bartłomiej Magierowski - wszystkie prawa autorskie zastrzeżone