DZIENNIK

moje zapiski z życia w Chinach

CZYTAJ OD POCZĄTKU, LUTY 2006
<<<poprzednie wpisy

oglądasz najnowsze wpisy

Wtorek, 30 listopad 2021

Gdy w Polsce, w Europie trwają protesty przeciwników lock-downu, protesty antyszczepionkowców; w Kraju Środka nie ma żadnej dyskusji z władzą! To akurat nic nowego, ale nie każdy z nas zdaje sobie nawet sprawę z poziomu inwigilacji i nowoczesnych technologii wykorzystanych do walki z covidem. Wyobrażacie sobie sytuację, że na dworcu kolejowym podchodzi do was dwóch policjantów i zabierają was na test covid. Dlaczego? Jak się okazuje przebywaliście dzień wcześniej w pobliżu osób zakażonych. Skąd policja o tym wie? Nie trudno się domyślić, chodzi o lokalizację telefonów. Oczywiście to nie jest zalecenie, prośba, tylko w zasadzei polecenie/rozkaz. Chiny ekstremalnie kontrolują teraz obywateli w kwestii zakażeń koronawirusem. Słyszeliście zapewne o sławnej akcji w Disneylandzie w Szanghaju? Zamknięto cały park rozrywki i przetestowano wszystkich turystów (34 tysiące ludzi), bo było podejrzenie, że w parku była jedna zakażona osoba. Z jednej strony jest to totalna inwigilacja pojedynczych osób, jak również zbiorowości - np. pracowników firm, robotników w fabrykach, czy właśnie parków rozrywki, restauracji, hoteli, jest to zwykłe deptanie praw człowieka, a z drugiej jest to bardzo efektywna kontrola sytuacji pandemicznej. W Europie mamy totalny bałagan i ewentualnie zalecenia, w Kraju Środka mamy porządek i polecenia. Społeczeństwo jest też bardziej karne, odpowiedzialne i nauczone przestrzegania pewnych podstawowych zasad, praw, obowiązków. Domyślam się, że Chiny poradzą sobie z pandemią zdecydowanie lepiej od Europy i Ameryk.

Czwartek, 2 grudzień 2021

Niektórzy z Was zastanawiają się pewnie, jak wyglądają teraz podróże do Chin. Otóż, są bardzo utrudnione. Znajomy Chińczyk zrobił sobie taki "tour around the World" ;-), odwiedził Holandię, Niemcy, Czechy, później przelot do USA. Podróżował prawie miesiąc, na co dzień mieszka w Shenzhen, a wylatuje zwykle przez Hong Kong. Wraca teraz do Chin i... tutaj zaczynają się schody. Jest zaszczepiony (również w Europie się szczepił), ale i tak musi mieć negatywne testy w momencie przylotu do swojej ojczyzny. Poza tym obowiązkowo idzie na dwutygodniową kwarantannę. Nie ma tutaj żadnych dyskusji i musi spędzić 14 dni we wskazanym przez władzę ośrodku/hotelu, oczywiście na własny koszt. Jakby tego było mało to po tych 14 dniach powinien jeszcze 7 dni spędzić na kwarantannie domowej! Wyobrażacie sobie coś takiego? W Europie i USA nadal mamy sporo przywilejów i wolności. W Kraju Środka nie ma żadnych dyskusji w kwestii Covida, kwarantanny, obostrzeń. Zresztą nie tylko w tych kwestiach... Ma to swoje plusy i minusy, chociaż przeciętnemu Europejczykowi na pewno nie spodobałyby się takie rozwiązania. Nazwalibyśmy to pewnie "zamach na naszą wolność".

<<<poprzednie wpisy

oglądasz najnowsze wpisy


 

 

 

© copyright Bartłomiej Magierowski - wszystkie prawa autorskie zastrzeżone