Dzienniki z Chin

Pamiętniki, zapiski z życia w Chinach

Piątek, 2 kwiecień 2010 godz. 04:11

Chińczycy coraz częściej zaniedbują swoje zwyczaje 'jedzeniowe'. Dotyczy to zwykle młodych, samotnych Chińczyków w dużych miastach. Obiady i kolacje to bardzo istotne elementy życia w Chinach, wynika to z ich kultury, historii. Wygląda to inaczej w rodzinnych domach, gdzie w południe szykuje się wielki obiad złożony z conajmniej 3-4 dań (zielone warzywa, ryba, mięso, tofu, lekkie zupy). Nie jest to żadne święto - tak wygląda posiłek w Chinach. W wielkich metropoliach młode pokolenie coraz częściej zaniedbuje te zwyczaje. Nie mają czasu albo nie potrafią nic zdrowego ugotować. Zamawiają posiłki z małych restauracji, albo nawet straganów, jest to koszt około 5-10 PLN. Coraz częściej jadają kolacje w KFC czy McDonaldzie. Wszystko to oczywiście wpływa na pogorszenie stanu zdrowia. Widać coraz więcej młodych, otyłych Chińczyków. Niektóre nowobogackie rodziny nie potrafią niczego ugotować i bazują na umiejętnościach gosposi, albo jadają w restauracjach. W weekendy szpitale są przepełnione młodymi ludźmi, którzy w ciągu tygodnia są zbyt zapracowani, by odwiedzić lekarza. Zła dieta, stres, przemęczenie, ciągłe nadgodziny, brak ruchu - wszystko to wpływa na pogorszenie stanu zdrowia młodych ludzi w Chinach. Odbiegają oni od tradycyjnego trybu życia (zdrowe chińskie jedzenie, więcej ruchu - kungfu, taiji, badminton) i coraz bardziej kierują się w stronę zachodu (szybkie jedzenie, kawa, samochody, przesiadywanie przed telewizorem). Może nie jest jeszcze tak źle, ale coraz to młodsze pokolenia są po prostu coraz bardziej leniwe i ospałe.

Sobota, 27 marzec 2010 godz. 15:12

W Szanghaju trwają przygotowania do Expo 2010. Ostatnio mogłem osobiście zaobserwować zmiany. W okolicach YuYuan (Huangpu) zburzono stare kamienice (prezentowałem zdjęcia tych budynków) i w tym samym miejscu zbudowano nowe budynki w podobnym stylu. W Pudong w okolicy najwyższych drapaczy chmur powstają nowe biurowce, drogi, pomosty dla pieszych. Pojawiły się też dosyć nietypowe budynki w stylu neoklasycznym. Remontują właśnie Świątynię Nefrytowego Buddy (Jade Buddha Temple - YuFo Si). Powstaje nowy dworzec autobusowy, ogrmony plac budowy. Przebudowano też promenadę i nadal trwają pracę na głównej ulicy Zhongshan Lu (WaiTan). Zostało niewiele czasu, dlatego prace trwają dzień i noc. Pamiętam, gdy mój rodzinny Wrocław był rozczarowany, że nie wygraliśmy Expo 2010! Będąc jednak kilkanaście razy w Szanghaju, obserwując zmiany, postęp, przebudowę tego miasta - z przykrością muszę stwierdzić, że jesteśmy bardzo daleko z tyłu. Oczywiście Wrocław ma swój urok, ale do Szanghaju nie mamy się co równać.

Czwartek, 11 marzec 2010 godz. 05:20

Czytałem właśnie takie ciekawostki o średniowieczu w Europie i doszedłem do wniosku, że w Chinach w wielu aspektach nadal trwa takie średniowiecze. W średniowieczu niemowlaki nie nosiły ubrań, w Chinach też często są nagie, albo mają sławny otwór (bez pieluszek), aby w każdej chwili załatwić swoje sprawy. Ostatnio kobieta wzięła nawet takie dziecko do góry i pozwoliła mu sikać na kubeł - działo się to w szpitalu (tak jakby nie było tam ubikacji). To samo oglądałem już na stacji metra, po co iść do wc, jak jest śmietnik?! W średniowieczu żebracy łamali dzieciom ręce i nogi, w Chinach robią to do dzisiaj, a kilkadziesiąt lat temu była to wręcz standardowa procedura. Im bardziej zniekształcony człowiek - tym większe współczucie winien wzbudzać i tym samym przynosić większy zysk z jałmużnej. W średniowieczu najważniejsze było, aby przetrwać dzień, aby się najeść, ogrzać, wyspać... takie podstawowe fizjologiczne potrzeby. Najważniejszą sprawą dla Chińczyka do dzisiaj jest obiad i kolacja, a po obiadku dobrze sobie pospać - nawet na skwerku, na chodniku, czy na ławce w parku. W średniowieczu zawsze potępiano kobiety, za czary, za zdrady, za ciąże... W Chinach jest podobnie, niechciana ciąża to problem kobiety, zdrada kobiety jest nie do zaakceptowania, ale mężczyzna może chodzić do karaoke, na masaż i utrzymywać kochanki. W średniowieczu najważniejszy był Bóg, wszystko było podporządkowane religii. W Chinach Bóg czy Budda nie odgrywa takiej roli, ale przewodniczący Mao do dziś jest bogiem. W XX wieku wszystko było podporządkowane komunizmowi i partii. W średniowieczu wiedza była wręcz zakazana, do niedawna w Chinach było wielu analfabetów, a ludzie nadal mają ograniczone pojęcie o świecie, głównie przez cenzurowanie mediów, książek i filmów. Wygląda na to, że ja po prostu obserwuję i doświadczam średniowiecza XXI wieku!

Piątek, 12 luty 2010 godz. 10:18

W sklepach i hipermarketach tłumy ludzi! Ostatni dzień by zrobić zakupy przed Chińskim Nowym Rokiem. Już jutro wielkie gotowanie i uroczysta kolacja. Przez kolejne dni podobnie, obiady, kolacje, spotkanie z rodziną i znajomymi, wizytowanie innych. Ostatnie chwile przed najważniejszym świętem w Państwie Środka.

Czwartek, 11 luty 2010 godz. 12:28

14 lutego rozpocznie się Rok Tygrysa w Chinach. Już w tym tygodniu większość firm ma wolne, aż do 20-22 lutego. Wszystkie dworce autobusowe, stacje kolejowe są oblężone tłumami podróżnych. Chińskie koleje uruchamiają tysiące dodatkowych pociągów. Ludzie, którzy migrują z dużych miast, gdzie pracują, powracają w rodzinne strony, aby w ciągu 10-20 dni świętować nowy rok. Tradycyjne kolacje, czuwanie, gra w karty, przekąski, fajerwerki. Jest to jedna z największych migracji na świecie, a wszystko odbywa się w ciągu kilku dni. Bilety kolejowe są kupowane z kilku miesięcznym wyprzedzeniem, przeloty są dwu- a nawet trzykrotnie droższe (mimo to wszystkie bilety wyprzedane), autobusy są przepełnione, a niektórzy podróżują nawet łodziami czy promami. W skali świata to niesamowite przemieszczenie się takiej masy ludzi. Ja oczywiście już to udokumentowałem na zdjęciach, które jutro postaram się dodać. Noc z 13 na 14 lutego będzie przypominać naszą wigilię, pociągi będą już puste, bo wszyscy zasiądą do uroczystej kolacji!

 

Udostępnij na Facebooku!

© copyright Bartłomiej Magierowski - wszystkie prawa autorskie zastrzeżone